top of page
Szukaj

7 pomysłów na to, jak zachęcić dziecko do mówienia podczas podróży.

  • Zdjęcie autora: Magda Robins
    Magda Robins
  • 1 sie 2024
  • 3 minut(y) czytania

Czy Twoje dziecko boi się mówić po angielsku na wakacjach?

Nastolatek uczy się latami języka obcego w szkole oraz na dodatkowych zajęciach, a i tak podczas zagranicznych wyjazdów boi się mówić? Co możesz zrobić, aby mu pomóc?




Po pierwsze przestań wywierać na dziecku presję. Nie denerwuj się, że nie chce rozmawiać w języku obcym, choć tyle lat uczy się go w szkole, a Ty być może jeszcze dodatkowo płacisz za jego kurs, więc dziecko powinno mówić. W idealnym świecie tak powinno być (szczególnie w przypadku nastolatków) ale czasami niestety tak nie jest. Najważniejsze co możesz zrobić w tej sytuacji, to przestań na nie naciskać i zawstydzać je, szczególnie w obecności innych osób. Skutek tego będzie wprost odwrotny-dziecko zamknie się w sobie jeszcze bardziej.




Po drugie nie rzucaj go na głęboką wodę. W zależności od wieku i umiejętności dziecka pozwól mu „na załatwianie” drobnych spraw na tyle, na ile jest gotowe. Nie każ mu dzwonić na recepcję, aby rozwiązać problem zepsutej klimatyzacji (chyba że samo chce) ale możesz poprosić, aby kupił Ci napój lub zapytał o drogę albo o cenę jakiegoś produktu. Staraj się stworzyć jak najbardziej realną i swobodną sytuację. Niech zobaczy, że nawet z tym, co umie jest w stanie sobie poradzić samo.


Nie poprawiaj błędów popełnianych przez dziecko, tłumacząc, że w ten sposób szybciej się nauczy. Nie, nie nauczy się i co więcej, jeszcze bardziej będzie się bało mówić, wiedząc, że jego pomyłki są wyłapywane przez rodzica. Zamiast tego doceń każdą próbę reakcji w języku obcym podejmowaną przez dziecko. Pozwalaj mu rozmawiać, nie słuchając co i jak mówi- dziecko wiedząc, że nie jest słyszane i oceniane przez rodzica, może się baaardzo „rozgadać”. Pomyśl, przecież Ty też nie lubisz być oceniany.


Pozostaw dziecku swobodę w kontaktach z obcokrajowcami, rozumianą jako możliwość decydowania, kiedy i z kim chce porozmawiać, a z kim nie- prawdopodobnie rówieśnik przy hotelowym basenie będzie ok, ale np. kelner w restauracji już niekoniecznie. Tu wracamy poniekąd do punktu pierwszego. Nie mów "no idź i porozmawiaj z nim!" Daj mu czas i przestrzeń do podjęcia decyzji.


Sam bądź przykładem. Jeśli rozmawiasz w języku obcym, staraj się to robić jak najczęściej, bądź zrelaksowany i sam pamiętaj, że rozmowa z drugim człowiekiem to nie egzamin maturalny i nikt oprócz ciebie nie będzie wytykać Ci błędów. W końcu uczymy się języków głównie po to, aby komunikować się z innymi ludźmi, tworzyć z nimi relacje i poznawać obce kultury. Pokaż swojemu dziecku, że można mieć z tego naprawdę wielką frajdę.


Jeśli posyłasz dziecko na dodatkowe zajęcia, pomyśl, czy nie warto byłoby, aby na pewnym etapie zaczęło się także uczyć z rodzimym użytkownikiem języka, Native Speakerem. Dzięki takim spotkaniom Twoja pociecha będzie miała możliwość regularnie szlifować swoje umiejętności, osłucha się z akcentem oraz melodią, zyska płynność w posługiwaniu się językiem, a co za tym idzie większą pewność siebie. Lekcje te będą miały jeszcze jeden pozytywny skutek "pozajęzykowy", będzie nim świadomość dziecka, że bez względu na jego poziom, na popełniane przez niego błędy, jest w stanie komunikować się z obcokrajowcem i że język obcy właśnie do tego służy.


Na sam koniec chyba najważniejsza kwestia- weź pod uwagę to, jakie jest Twoje dziecko. Być może masz w domu „gadułę”, której buzia zamyka się tylko wtedy, kiedy śpi. Takiemu dziecku łatwiej będzie nawiązać kontakt z innymi, czy to w języku polskim, czy obcym. Są też nieśmiałe, małomówne dzieci, które najzwyczajniej będą się wstydziły odezwać do nieznajomych osób po polsku ( do znajomych dorosłych zresztą też) i wymaganie od nich swobodnych rozmów w języku obcym będzie narażało je na dodatkowy, niepotrzebny stres.


Dbajmy o to, aby zagraniczne wakacje stanowiły ekscytującą przygodę, coś, co zachęci dzieci do zdobywania dodatkowych umiejętności językowych i pracy nad nimi w roku szkolnym, a nie kolejnym testem, który muszą zdać. Czasami jest tak, że dziecko potrzebuje odrobinę więcej czasu, aby się nabyć pewności siebie i musimy mu ten czas dać. Znamy to z opowieści Rodziców naszych dzieci, które często z „niemówiących, bojących się” niekiedy tylko po roku nauki z Craigiem wspaniale się otworzyły i w kolejne wakacje pozytywnie wszystkich zaskoczyły.

 
 
 

Commentaires


bottom of page